Historia jednej skarpy
Na dużej i stromej skarpie, na której wznosił się dom, początkowo rosły rośliny iglaste. Ale wyglądało to trochę nudno i smutno, dlatego właściciele usunęli wszystko i …..została wielka góra gołej ziemi. A taką niełatwo obsadzić.
Wezwana na pomoc, zaproponowałam trzy warianty tej skarpy… z fioletami…. z kamieniami …. i z murkami….Wygrała trzecia opcja i bardzo dobrze, bo murki oporowe umocnią skarpę i ułatwią pielegnację roślin. Już na wiosnę skarpę zakwitnie i będzie cieszyć kolorami cały sezon !